Reklama
  • Środa, 4 stycznia (14:05)

    Najciekawsze legendy o Warszawie, Gnieźnie i Krakowie

Dawno, dawno temu, u podnóża dzisiejszego Starego Miasta, wyszła z Wisły piękna syrena, by odpocząć na piaszczystym brzegu. Spodobało jej się to miejsce nad rzeką...

Reklama

Tekst: Marta Jaworska, Jerzy Sadownik

Warszawa

Bogaty kupiec zobaczył na brzegu kobietę-rybę i postanowił ją schwytać. Przej mujący śpiew uwięzionej syreny usłyszał syn rybaka i pod osłoną nocy uwolnił ją.

Inne legendy o Warszawie też dobrze się kończą, np… O Bazyliszku – stworze o wyglądzie półkoguta, pół- węża, który skrył się w podziemiach kamienicy i straszył. Udało się go pokonać, gdy zobaczył w zwierciadle swe odbicie – zabił się własnym wzrokiem.

O złotej kaczce i szewczyku Lutku. Śmiałek odwiedził lochy zamku Ordynackiego, by spotkać kaczkę rozdającą złoto. Otrzymał je, ale nie potrafił wydać dukatów tylko dla siebie – dzielił się z innymi i był szczęśliwy.

Gniezno

Każdego roku na Placu św. Wojciecha odbywa się festyn, na którym, prócz turniejów, organizowany jest pokaz... pracy kata.

W pradawnym Gnieźnie zwany on był Panem Małolepszym, a miejscem jego pracy było wzgórze Cierpięgi. O kacie krążyło wiele mrocznych opowieści, ale całkiem inna przeszła do historii miasta...

Legenda o Lechu i orle: jej bohaterami są trzej bracia, którzy wyruszyli na poszukiwanie nowych ziem, ale to właśnie Lech wybrał to miejsce, gdyż na tle czerwonego, zachodzącego słońca ujrzał szybującego białego orła, który zmierzał do gniazda na dębie. Lecha tak zachwycił ten widok, że postanowił tu się osiedlić. Wybudował gród, który nazwał Gnieznem. Za symbol swojego ludu przyjął białego orła na czerwonym tle. Tyle mówi legenda...

Ale wiadomo, że w VIII w. została w tym miejscu wzniesiona siedziba książęca. Dopiero jednak od 1025 r., po koronacji Bolesława Chrobrego, Polska stała się królestwem, a Gniezno – jego stolicą.

Kraków

Wiele pokoleń po śmierci Lecha urodził się chłopiec, który miał zjednoczyć plemiona Polan. Okoliczności jego narodzin były dramatyczne: brzemienna matka wyjechała ze służbą na spotkanie męża wracającego z wyprawy, lecz po drodze napadli na nich zbóje. Nagle pojawiło się stado kraczących kruków. Przywołały one żołnierzy króla, którzy uratowali matkę i jej nowo narodzone dziecko. Nadano mu imię Krak. Gdy dorósł, założył miasto: Gród Kraka.

Legenda o Lajkoniku też świadczy o waleczności mieszkańców grodu. Narodziła się podczas najazdu Tatarów w 1287 r. Gdy wrogowie rozbili obóz w zaroślach, ich obecność zauważyli włóczkowie, wiślańscy flisacy.

Uzbrojeni w wiosła rozgromili wroga, po czym... zaświtał im w głowie dowcip: przebrali się w tatarskie stroje i wpadli do miasta. Zapanował popłoch, lecz po chwili zdjęli stroje i nastała wielka radość. Na pamiątkę, w pierwszy czwartek po Bożym Ciele wjeżdża na rynek Lajkonik.

Legenda o Smoku Wawelskim, której boha terem jest szewczyk Dratewka, dowodzi, że sprytem też można wiele zdziałać! Żarłoczny smok zjadł barana wypchanego siarką, a potem pił, pił, pił wodę z Wisły... Wszyscy wiemy, jaki był koniec smoka i tej znanej opowieści.

Jak trafić do opisanych miejsc

Warszawa: Pomnik Syrenki znajduje się przy bulwarze Bohdana Grzymały-Siedleckiego; Kamienica Bazyliszek – przy Rynku Starego Miasta 1/3; Złota Kaczka – przy ul. Tamka 39.

Gniezno: Do Doliny Pojednania można dojść ul. Pod górną, Św. Wojciecha i ul. Grzybowo.

Kraków: Smocza Jama jest tuż przy Zamku Wawel; Kopiec Krakusa jest w okolicy ul. Wielickiej.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również

  • Nad nasze morze jedźmy nie tylko na wakacyjny wypoczynek. Zimą Wybrzeże też ma swój urok, a nawet krótki wypad zawsze wyjdzie nam na zdrowie! więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.